67. Opuściliśmy „Piątkę” i schodziliśmy czarnym obok miłosnej górskiej...

29 lipca 2017 – Przez Krzyżne do Doliny Pięciu Stawów Polskich – Tatry Polskie

Przez Krzyżne do Doliny Pięciu Stawów Polskich

            W ostatnią sobotę lipca udaliśmy się w polskie Tatry, by zmierzyć się z trasą przecinającą grzbiet Orlej Perci przez Przełęcz Krzyżne do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Ponieważ trasa liczyła sobie ponad 9 godzin marszu, dla słabszych piechurów były warianty krótsze i niższe. Nikt nie wybrał wariantu z Murowańca na Gęsią Szyję i przez Rusinową Polanę do Palenicy Białczańskiej, natomiast większość zdecydowała się na podejście z Palenicy Doliną Roztoki do Doliny Pięciu Stawów Polskich i przez Świstówkę zejście do Morskiego Oka lub odwrotnie. Po dotarciu przez Murzasichle do Brzezin przy Drodze Oswalda Balzera mniej więcej połowa uczestników wysiadła z autokaru na najdłuższy wariant i ruszyła szlakiem czarnym Doliną Suchej Wody. Reszta pojechała do Palenicy Białczańskiej, by realizować łatwiejsze warianty. Po niespełna dwóch godzinach osiągnęliśmy schronisko PTTK na Hali Gąsienicowej, gdzie odpoczywaliśmy dłuższą chwilę i konsumowaliśmy co kto miał. Tam kilka osób zdecydowało się realizować krótszy, ale znacznie trudniejszy wariant przez Przełęcz Zawrat. Pozostali dużą grupą ruszyli żółtym szlakiem ku Przełęczy Krzyżne. Kiedy my dochodziliśmy do Doliny Pańszczyca reszta realizująca krótsze warianty była już nad Morskim Okiem lub przy Siklawie w górze Doliny Roztoki. My tymczasem zatrzymaliśmy się nad Czerwonym Stawem na krótki odpoczynek i rozpoczęliśmy długie podejście Pańszczycą na Przełęcz Krzyżne. Poza jednym miejscem, gdzie było tak stromo, że trzeba było się przytrzymać skał, podejście jest pozbawione trudności technicznych choć wszystkim dało się we znaki długością. Kiedy stanęliśmy na Przełęczy Krzyżne widoki stamtąd na Doliny Roztoki i Pięciu Stawów Polskich oraz efektowna panorama Tatr Wysokich słowackich i polskich zrekompensowała w pełni włożony trud. Siedzieliśmy chwilę napawając się widokami i pozdrawiając innych dochodzących do nas po pokonaniu Orlej Perci. Reszta naszych realizujących krótsze warianty była gdzieś między Świstową Czubą a Kępą na trasie szlaku niebieskiego z Doliny Pięciu Stawów Polskich nad Morskie Oko przez Świstówkę. Dwie osoby podeszły pod Kozi Wierch, by podziwiać dolinę z góry. Czwórka schodziła z Zawratu. My po odpoczynku też rozpoczęliśmy zejście najpierw żlebem a potem trawersem pod urwiskami Rzędów do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Żółty szlak doprowadził nas nad Wielki Staw Polski. Jego brzegiem w lewo doszliśmy do miejsca, gdzie wypływa z niego potok, który ciut niżej tworzy Siklawę. Część zdecydowała się od razu schodzić szlakiem zielonym do Doliny Roztoki żeby zobaczyć ten największy w naszych Tatrach wodospad. Część podeszła jeszcze brzegiem Małego Stawu do schroniska nad Przednim Stawem Polskim, by potem schodzić czarnym szlakiem do Doliny Roztoki. U jej wylotu z asfaltowej drogi oglądaliśmy potężne Wodogrzmoty Mickiewicza. Do Palenicy dotarliśmy około 20.00 potwornie zmęczeni, ale szczęśliwi dokonaniami. W drodze do domu wymienialiśmy wrażenia.

Autorzy zdjęć: Witek Charzewski, Joanna Dyjak, Grzegorz Gawron, Piotr Gawron, Dorota Wójcik, Aldona Ziobro i Majka

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.